Jakie prawo mamy w naszym kraju?

Dodane: 02-03-2016 11:01
Jakie prawo mamy w naszym kraju? Jeżeli szukasz pomocy prawnej, dobrze trafiłeś. Dowiedz się więcej klikają tutaj => prawnik Katowice

Zaniżone odszkodowanie?

Jednym z częstych spraw, z którymi mają do czynienia prawnicy to odszkodowania za wypadki komunikacyjne. Niestety - ciągle ubezpieczalnie mają tendencje do rażącego zaniżania odszkodowań. Problem jest zarówno w kwestii wyceny szkód przy rozbitym pojeździe, jak i przy obrażeniach ofiar. Towarzystwa ubezpieczeniowe starają się oszczędzić na wszystkim. Ostatnio nie mają lekko - konkurencja na rynku ubezpieczeń jest ogromna, do tego pojawił się jeszcze obowiązek zapewnienia bezpłatnego auta zastępczego, i tak dalej. Gdzieś trzeba przyoszczędzić - więc ścina się koszty przy odszkodowaniach. Wiele osób nie ma ochoty na walkę w sądzie, a szkoda - bo zyskać można wiele. Jeśli padłeś ofiarą wypadku to walcz o swoje - skorzystaj z pomocy prawnej!


Podstawy prawa - nieznajomość prawa szkodzi

Ignorantia iuris nocet (łac. nieznajomość prawa szkodzi) ? jedna z podstawowych zasad prawa, wywodząca się z prawa rzymskiego, pokrewna do Ignorantia legis non excusat.

Zgodnie z nią, nie można zasłaniać się nieznajomością normy prawnej. W praktyce wyraża się ona tym, że nikt nie może podnosić, iż zachował się niezgodnie z normą dlatego, że nie wiedział o jej istnieniu. Dla poprawnego stosowania tej zasady konieczne jest, aby wszystkie akty prawne były publikowane w sposób umożliwiający każdemu zapoznanie się z nimi (w Polsce jest to realizowane poprzez obowiązek publikacji powszechnie obowiązujących źródeł prawa w Dzienniku Ustaw, a pozostałych aktów w Monitorze Polskim).

Źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Ignorantia_iuris_nocet


Wykorzystywanie niewiedzy

Kompletny brak znajomości prawa może być powodem dużych problemów w życiu. Niektórym się wydaje, że ściąganie z internetu plików muzycznych, gier, czy filmów jest nielegalne.

Nie jest to jednak prawdą - nielegalne jest jedynie ROZPOWSZECHNIANIE takich materiałów, niezależnie od tego, czy mamy z tego jakieś korzyści materialne, czy nie.

Z powodu braku tej wiedzy jedna z kancelarii wysłała pisma do niektórych internautów, w których była informacja o złamaniu prawa autorskiego. Naliczono grzywnę w wysokości 500 zł za ściągnięty film (jeden z polskich). Sporo osób się wystraszyło o zapłaciło te pieniądze, mimo że tak naprawdę nie złamali żadnego prawa. Chcę tylko zwrócić uwagę na to, że jeżeli jakieś postępowanie jest powszechnie uznane za niemoralne, to nie jest równoznaczne z tym, że jest nielegalne. Pobieranie plików jest nieetyczne, ale jeżeli ich nie udostępniamy, nie popełniamy żadnego przestępstwa. Warto o tym wiedzieć, żeby nie paść ofiara oszustów, którzy żerują na niewiedzy internautów.